Pomysł na muzyczny prezent mikołajkowy do 50 zł


W moim domu rodzinnym w nocy z 5. na 6. grudnia stawiałam na parapecie wyczyszczone buty. Gdy rano się budziłam, znajdowałam w nich prezent od Św. Mikołaja. Najbardziej zapadł mi w pamięć duży, brązowy miś (mam go do dzisiaj). W bucie zmieściła się tylko jego noga. Teraz, razem z mężem, nadal kultywujemy tę tradycję. Z tym, że teraz nie fatygujemy Św. Mikołaja, a sami wkładamy sobie do butów drobne upominki.

Jeśli to Wy w tym roku robicie za Mikołaja, mam dla Was pomysły na ciekawe, muzyczne prezenty. Do 6. grudnia zostało już tylko półtora tygodnia. Pamiętajcie, by zawsze sprawdzić dla jakiego wieku przeznaczona jest konkretna zabawka.

Deszczownica

Dla dziecka do 2. roku życia. Nie, nie chodzi mi o tę pod prysznic. 🙂 Deszczownica to instrument pochodzenia afrykańskiego imitujący dźwięk deszczu. Odwracamy go i obserwujemy jak kuleczki opadają w dół. Z doświadczenia wiem, ze potrafi to zafascynować niejednego malucha. Dla dzieci deszczownice produkowane są w formie zabawkowej. Proponuję kupić model, w którym opadające kulki są widoczne (klasyczna deszczownica jest zabudowana). Przy okazji, doskonale mieści się w bucie z wysoką cholewką. Moje ulubione modele to Hape – grzechotka z koralikami i Goki – Kolorowa Spirala.

Grający bączek

Od 10. miesiąca do 3. roku życia. Klasyk z dzieciństwa niejednego z nas. Dziecko pompuje rączkę bączka i wprawia go w ruch. Im szybciej bąk się kręci, tym głośniejszy wydaje dźwięk. Grający bączek kupimy w wersji klasycznej lub nowszej np. ze zwierzętami. Być może przejdzie Wam przez myśl, że taka zabawka może być dla dziecka mało atrakcyjna. Dzieci jednak często lubią prostotę i osiąganie tego samego efektu (ja nakręcam, on się kręci i gra) za każdym razem. Zabawka ta dostępna w wielu sklepach. Przykładową znajdziecie tutaj i tutaj.

Dzwonki

Od 9. miesiąca życia. Dzwonki to instrument perkusyjny melodyczny. Wchodzą w skład instrumentów orkiestrowych. Oczywiście dla dzieci przeznaczone są specjalne dzwonki służące do zabawy (potocznie nazywane cymbałkami). Tych profesjonalnych nie polecam dla młodszych dzieci (zawsze sprawdzajmy dla jakiego wieku producent przewidział swój produkt). Jednak nawet te przeznaczone dla najmłodszych potrafią swoje kosztować. Im więcej zapłacimy, tym lepszy dźwięk uzyskamy. Do 50 zł można jednak kupić przyzwoite dzwonki kilkutonowe, dobre na początek przygody z muzykowaniem. Np. drewniane od firmy Heze lub Janod.

P.S. W tym roku Św. Mikołaj planuje sprezentować Alicji dzwonki pod choinkę. Co więcej, już są na stanie, a mnie aż korci, żeby zrobić recenzję…

Puzzle dźwiękowe

Powyżej 3. roku życia. To moje ostatnie odkrycie. Alicja jest jeszcze za mała na taką zabawkę, ale w przyszłości na pewno ją nabędziemy. Drewniana układanka dźwiękowa z instrumentami muzycznymi, w której dziecko dopasowuje instrumenty do pustych miejsc. Jeśli mu się uda, dziecko usłyszy dźwięk instrumentu. To kolejna droga na wprowadzanie malucha w świat muzyki poważnej. Szkoda, że tego typu zabawek nie jest wiele. Z tej samej serii wydano również “Farmę”, “Wokół domu” i kilka innych, więc jeśli wersja z instrumentami spodoba się Waszemu dziecku, można ją rozszerzyć o kolejne pozycje. Układankę możecie kupić tutaj.

Źródło: ceneo.pl

Książka dźwiękowa

Od 6. miesiąca. Choć nie lubię mieć w domu zbyt dużo zabawek, książek dla dzieci mogłabym mieć każdą ilość. Moim ostatnim odkryciem są te, które posiadają przyciski wydające różne dźwięki (w zależności o tematu). My posiadamy “Moje pierwsze 123” wyd. Wilga. Zadania w książce polegają na tym, by liczyć konkretne przedmioty i zabawki. Mamy też cztery przyciski: dźwięk pianina, szczekania psa, śpiewu ptaków i klaksonu samochodowego (pomijam fakt, że w tej książce pianino budową przypomina klawesyn, a cała klawiatura ma osiem czarnych klawiszy – wiem, czepiam się…). Ala ma niecałe dziesięć miesięcy, więc póki co o liczeniu nie ma mowy. Na tę chwilę oglądamy ilustrację i wciskamy przyciski, co sprawia jej dużą radość. Dla mnie książki dźwiękowe to atrakcyjna pozycja dla dzieci, szczególnie tych, które trzeba przekonywać do czytania. Dla większych maluchów polecam dźwiękowe historyjki wyd. Oleksiejuk np. “Psi patrol” lub “Przygody Peppy” wyd. Media Service Zawada.

Płyta CD

Od 2. miesiąca życia. Są osoby, które nadal chętniej wybierają fizyczną płytę CD niż konto w płatnym serwisie z muzyką. Oczywiście nie zachęcam, żeby niemowlakowi wkładać pod poduszkę zafoliowaną płytę (no, chyba, że chcesz po prostu sprezentować ją rodzicom dziecka). Taki prezent w fizycznej formie można sprawić od około 4. roku życia i to tylko wtedy, jeśli faktycznie słuchacie w domu płyt. W przeciwnym razie, dziecko raczej się nie ucieszy. A jeśli już kupować płytę, to jaką? Na to odpowiedź znajdziecie w moich poprzednich postach: “Artystyczna piosenka dla dzieci“, “Wartościowe piosenki dla dzieci“, “Nowości płytowe dla dzieci w 2019 roku” Do wyboru, do koloru!

__________

A Wy gdzie znajdujecie swój prezent 6. grudnia? W butach czy pod poduszką?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *