Muzyka a rozwój dziecka,  O muzyce naukowo,  Wszystkie wpisy

W jaki sposób muzykowanie wzmacnia relację z dzieckiem?

Czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy dlaczego muzyka odgrywa kluczową rolę we wszystkich kulturach od zarania dziejów? Nie odbywają się bez niej ceremonie czy ważne obchody. Muzyka podkreśla doniosłość chwili. Dzieje się tak, ponieważ dźwięk jest ściśle związany z wyrażaniem siebie. Słysząc tę samą muzykę łączymy się, współodczuwając emocje, które się z nią wiążą. Charles Darwin sugerował, że muzyka odegrała istotną rolę w naszej historii ewolucyjnej, ponieważ dzięki niej ludzie łączyli się w pary. Dzięki temu wszystkiemu wiemy, że wspólne muzykowanie przyczynia się do wzmacniania relacji międzyludzkich. [1]

Jak to się dzieje?

Wyobraź sobie, że słuchasz ulubionej muzyki z drugą osobą. Dzielisz z nią zainteresowanie i doświadczasz pozytywnych uczuć dzięki podjęciu wspólnej aktywności. Słyszycie ten sam rytm, co przyczynia się do pewnego rodzaju synchronizacji. Dzieje się tak, ponieważ podczas słuchania tego, co sprawia nam przyjemność, wydziela się dopamina – hormon odpowiedzialny za poczucie szczęścia.[1] To dlatego brytyjski muzyk Genesis P. Orridge powiedział, że „Dźwięk, oprócz narkotyków, to najsilniejszy czynnik zmieniający świadomość”. Teraz już wiesz, dlaczego wiele z Twoich wspomnień łączy się konkretnymi piosenkami i dlaczego serce zaczyna Ci bić szybciej, gdy słyszysz utwór z Twojego ślubnego pierwszego tańca.

Jak przełożyć tę wiedzę na relację z dzieckiem?

Badania przeprowadzone przez naukowców na Uniwersytecie w Arizonie pokazują, że osoby, które dzieliły muzyczne doświadczenia z rodzicami w dzieciństwie, mają lepszą relację z rodzicami w okresie dorosłości. “Podczas muzykowania z małym dzieckiem stajecie się sobie bliżsi, a to przełoży się na Waszą relację w przyszłości. Jeśli masz nastolatka, z którym możesz dzielić się muzycznymi doświadczeniami, ma to jeszcze silniejszy wpływ na Wasz przyszły związek i postrzeganie go przez dziecko w okresie wczesnej dorosłości” – powiedział współautor badania, Jake Harwood. Naukowcy zbadali grupę młodych dorosłych, średnio w wieku 21 lat, na temat częstotliwości, z jaką angażowali się ze swoimi rodzicami w muzyczne aktywności (słuchanie muzyki, chodzenie na koncerty, wspólna gra na instrumentach). “Chciałam sprawdzić, czy muzyka, z całą swoją mocą i wpływem na dzisiejsze społeczeństwo, może mieć wpływ na relacje rodzic-dziecko” – powiedziała główna autorka badania, Sandi Wallace. W swoim badaniu naukowcy uwzględnili inne sposoby spędzania czasu w okresie dorastania i finalnie stwierdzili, że muzyka wydaje się mieć wyjątkowy wpływ na budowanie relacji z dzieckiem.[2]

Kluczem są współdziałanie i empatia

“Współdziałanie, czyli synchronizacja zadzieje się, gdy ludzie wspólnie grają lub słuchają muzyki.” – mówi Sandi Wallace. Kiedy gramy na instrumentach, tworzymy muzykę, improwizujemy, czy aktywnie słuchamy muzyki – wymieniamy się energią cały czas wzajemnie się słuchając. Nie potrzebujemy słów, by móc się komunikować. Tu dochodzimy do drugiego elementu, który ma wpływ na budowanie relacji dzięki muzyce, czyli empatii. “Wiele ostatnich badań pokazuje, że muzyka potrafi wydobyć emocje, co z kolei ma wpływ na odczuwanie empatii w stosunku do osoby, z którą muzykujemy” – dodała Wallace. Naukowcy znaleźli dowody na to, że zarówno współdziałanie, jak i empatia, które odczuwamy podczas muzykowania, odgrywają ważną rolę w budowaniu relacji dziecko-dorosły.[2]

Studium przypadku – rodzina Foley’ów

W 2020 dr Claudia Cali z Uniwersytetu Nowojorskiego, przeprowadziła badanie z udziałem rodziny Foley’ów. Badanie to miało pokazać w jaki sposób muzykowanie wpływa na rozwój relacji między dziećmi a rodzicami. Rodzina Foley’ów składała się z czterech osób (w tym dwójki chłopców w wieku dwóch i siedmiu lat). Choć żadne z rodziców nie było profesjonalnymi muzykami, muzykowanie było przez nich uznawane za znaczący aspekt życia rodzinnego. Przez okres 5 miesięcy dr Cali przyglądała się temu w jaki sposób funkcjonuje rodzina i przeprowadzała z nimi wywiad. Rodzice oraz siedmiolatek wypełniali również dzienniczek aktywności muzycznych, w których wpisywali odczucia i skojarzenia, jakie te konkretne czynności wywoływały. Były to między innymi: słuchanie muzyki, śpiewanie, wspólny taniec do muzyki oraz gra na pianinie (siedmiolatek). Jak możemy przeczytać w podsumowaniu tego badania: “Muzyka wydawała się tworzyć dynamiczną matrycę, poprzez którą członkowie rodziny ją doświadczają – są otwarci i wrażliwi na siebie nawzajem. Niezależnie od tego, czy tańczą, śpiewają, słuchają muzyki, grają na pianinie czy biorą udział w wydarzeniach teatru muzycznego, ich muzyczne interakcje, zachowania, emocje i myśli były wzajemnie i przyczynowo powiązane”.[3]

Wystarczy niewiele

Badanie przeprowadzone przez dr Cali pokazało, ze nie trzeba robić nic specjalnego, by móc stworzyć muzyczną więź z dzieckiem. Muzyka pozwala na odczuwanie przyjemności – to dlatego tak łatwo jest dziecku zaangażować się w muzyczne aktywności. Ono jeszcze nie myśli o tym, że ktoś może je ocenić. To my – dorośli – mamy w sobie takie blokady. Dziecko po prostu gra, śpiewa. Nie ma dla niego znaczenia czy rodzic robi to dobrze, czyli źle. Ważne, że dzieli te chwilę właśnie z Tobą. A więc następnym razem, gdy dziecko włoży Ci do ręki instrument, nie odkładaj go – po prostu zacznij grać. Ani się obejrzysz, a wspólnie stworzycie swoją własną, rodzinną instrumentację. Takie chwile będziesz nosić w pamięci, by odtworzyć je, gdy na świat przyjdą Twoje wnuki. Brzmi patetycznie? Może 🙂 Ale jest w tym trochę racji, prawda?

Artykuły źródłowe:

[1] exploreyourmind.com

[2] thehansindia.com

[3] researchgate.net

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.