Albumy z muzyką dla dzieci,  Płyty,  Wartościowa muzyka,  Wszystkie wpisy

Najlepsze słuchowiska dla dzieci – moje TOP 10

Był taki czas, że nie było YouTuba. Serio. Nie było też sklepów online z audiobookami ani Spotify. Były za to magnetofony, na których odtwarzało się kasety. Gdy kończyła się taśma, trzeba było przełożyć kasetę na drugą stronę. To były czasy…

Czasami mam ochotę wrócić pamięcią do starych czasów, kiedy moja głowa nie przypominała śmietnika. Rozwój techniki jest cudowny, uwielbiam fakt, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Czasem jednak myślę, że miło było mieć ten prosty wybór na dobranoc: książka lub słuchowisko.

Słuchowisko nie jest tym samym, co audiobook. To drugie jest książką czytaną przez lektora. Często występuje w nim muzyka, ale jej zadaniem jest stworzenie klimatu oddającego treść. W słuchowiskach natomiast muzyka pełni tak samo ważną rolę jak słowo. Postaci często śpiewają piosenki, muzyka ilustruje różne zjawiska (np. padający deszcz, grzmoty, wiatr itp.).

Przedstawiam Wam dziesięć naszych ulubionych słuchowisk – moich i Ali. Część z nich, jest starsza, niż ja, a niektóre młodsze, niż Ala. Muzyka łączy pokolenia, prawda? Cieszy mnie to, że mojej Ali podobają się słuchowiska, których ja słuchałam w jej wieku. Może niektóre historie są niedzisiejsze, ale jedno jest w nich niezmiennie dobre – muzyka.

„Chatka Puchatka” i „Kubuś Puchatek”

Nie, nie chodzi mi o bajkę, tylko o nagrania pochodzące z archiwum Polskiego Radio z roku 1986. „Chatka Puchatka” i „Kubuś Puchatek” to muzyczne bajki stworzone na podstawie opowieści o misiu Puchatku autorstwa Alana Alexandra Milne. Autorem adaptacji jest Antoni Marianowicz, polski poeta i prozaik. 40-50 – minutowe nagrania przybliżają historię bohaterów ze Stumilowego Lasu. Są pełne muzyki – piosenek i dźwięków. Ala pokochała te adaptacje od razu (najbardziej „Chatkę Puchatka”), a ja sama znam je na pamięć ze swojego dzieciństwa. Pamiętajmy jednak, że nagranie było tworzone w latach 80., a więc postawy niektórych bohaterów możemy uznać za nieprzystające do dzisiejszych czasów (np. władczy stosunek Kangurzycy do Maleństwa). Mimo wszystko uważam tę pozycje za bardzo wartościowe i z całego serca zachęcam Was do ich wysłuchania.

„Chatka Puchatka” i „Kubuś Puchatek” dostępne są na Spotify oraz na YouTube.

„Plastusiowy pamiętnik”

Kojarzycie Plastusia, ludzika z plasteliny ulepionego przez Tosię? Bajka autorstwa Marii Kownackiej ukazała się jako książka w 1936 roku! Na jej podstawie w 1980 roku powstał serial animowany, a w 1981 stworzono słuchowisko z Ireną Kwiatkowską w roli Plastusia.[1] Mam sentyment do tej bajki, bo wielokrotnie słuchałam jej jako dziecko. Tak, wiem, jest bardzo niewspółczesna…ale może zachęcić dziecko, aby ulepiło swojego Plastusia? Tym bardziej, że książka nadal jest w kanonie lektur w szkole podstawowej.

„Plastusiowy pamiętnik” dostępny jest na Spotify oraz na YouTube.

„Śpiewająca Lokomotywa”

Na koniec trochę inna, bardziej współczesna propozycja. Właściwie nie jest to bajka, a wiersze autorstwa Juliana Tuwima. Częściowo śpiewane, częściowo recytowane, ilustrowane muzyką wykonywaną przez orkiestrę symfoniczną. Swojego czasu w wielu miastach odbywały się koncerty „Śpiewającej Lokomotywy”. Słuchane w całości tworzy bardzo ciekawe muzycznie słuchowisko. Dla mnie to dobry pomysł na zapoznanie się z klasyczną poezją dziecięcą.

„Śpiewająca lokomotywa” dostępna jest na Spotify, we fragmentach także na YouTube. Jeśli chcemy mieć wersję na CD można ją kupić np. tutaj.

„Wasowski dzieciom”

Wasowski dzieciom - Ceny i opinie - Ceneo.pl

„Wasowski dzieciom” to słuchowisko w starym dobrym stylu. Muzyka nie jest dodatkiem, a przewodnikiem po opowieści o Koziołku Rududu czy Dziwnej Żyrafie. Każda postać jest inna, każda żywa dzięki fantastycznym lektorom. Takie słuchowiska powstają obecnie bardzo rzadko, więc tym szczególniej polecam je Waszej uwadze. Może i Wam w trakcie słuchania, zakręci się łezka w oku… Płyta „Wasowski dzieciom” składa się z audycji wyprodukowanych w latach 70. przez Polskie Radio, a autorem muzyki jest oczywiście Jerzy Wasowski.

Płyta dostępna tylko w wersji fizycznej (np. tutaj)

„Stoliczku, nakryj się”

Bajka muzyczna wg Braci Grimm, z serii „Bajki-Grajki” w adaptacji Antoniego Marianowicza. Domyślacie się, że skoro Bracia Grimm, to historia nie jest całkiem różowa, ale muzycznie jest to pozycja niezwykle interesująca. Zawarte w słuchowisku piosenki pamiętam po dziś dzień. Historia rozpoczyna się w domu wdowy Onufrowej, matki Janka i Franka. Janek wyrusza, by zarobić na chleb i tak trafia do domu stolarza, u którego zaczyna pracować. Zakochuje się w córce swojego pracodawcy, a gdy w końcu ma wrócić do matki, otrzymuje w prezencie od stolarza czarodziejski stolik, który sam się nakrywa…

Bajki „Stoliczku, nakryj się” posłuchacie na YouTube i Spotify.

„Muzyczna rękawiczka” i „Mamotaro”

Te słuchowiska, autorstwa grupy Muzyka Łączy, pokazałam Wam na Instagramie i bardzo Wam się spodobały. Autorki w bardzo zgrabny sposób łączą muzykę z niezwykłą opowieścią. W „Muzycznej rękawiczce” występuje kilka zwierząt, a każde z nich jest naśladowane przez inny instrument. Co chwila powtarzane i dokładne są nowe postaci, dzięki czemu dziecko ma realną szansę, by zapamiętać konkretne brzmienie. Historie przeplatane są fragmentami z muzyki poważnej – moim zdaniem bardzo trafnie dobranymi. Dodatkowym plusem jest to, że konstrukcja płyty zachęca dziecko do skupienia się na słuchaniu. Testowałam na Ali – działa. „Momotaro” to zupełnie inna płyta, choć o podobnej konstrukcji, która spodoba się fanom wschodnich brzmień i instrumentów. Usłyszymy zilustrowaną muzycznie tradycyjną bajkę japońską. To słuchowisko ma w sobie wiele magii, a słuchanie go stwarza okazję do rozmów o kulturze Dalekiego Wschodu.

Oba słuchowiska w wersji fizycznej i mp3, możecie zakupić tutaj.

„Krecia robota”

„Krecia robota” to powrót do klasycznego, trochę dziś zapomnianego słuchowiska, ale w nowoczesnym wydaniu i z doskonałą obsadą. Żeby słuchowisko można było uznać za dobre, musi się w nim dużo dziać. Muzyka powinna korespondować z tekstem, być dynamiczna, oddawać treść opowieści. Tak właśnie dzieje się w „Kreciej robocie”. Konstrukcja słuchowiska jest bardzo prosta. Słuchamy historii czytanej przez znakomitego Jerzego Stuhra (autorem tekstów jest Michał Błeszyński), a następnie tej samej opowieści słuchamy w formie piosenki. Te zaś są dziełem kompozytorki Marii Holki. Jakiś czas temu przeprowadzałam wywiad z Marysią, która opowiadała o tworzeniu muzyki do tej produkcji. Możecie przeczytać go pod tym linkiem.

„Krecią robotę” w formie mp3 możecie nabyć tutaj, a w formie klasycznej płyty tutaj.

„Instrumenty orkiestrowe opowiadają bajki”

„Instrumenty orkiestrowe opowiadają bajki” to słuchowisko od Pomelody. Na cały produkt składa się płyta, na której znajdziemy 10 muzycznych opowiadań oraz książeczka z ilustracjami. Każdemu z opowiadań towarzyszy inny instrument lub grupa instrumentów. W książce znalazły się grafiki, które są artystyczną wizją opowiadań oraz instrumenty, które słyszymy w każdej historii. Jaki był efekt naszego słuchania? No właśnie taki, że Ala słuchała. Oprócz tego co prawda oglądała ilustracje w innej książce, ale na pewno słuchała uważnie, bo odzywała się, gdy w historii pojawiało się znane jej zwierzę lub instrument. Co prawda niektóre historie trochę jej się dłużyły, ale w końcu Ala ma nieco ponad dwa lata. Jak dla mnie – wysłuchanie połowy płyty bez żadnego marudzenia jest sukcesem. Mogę Wam polecić tę płytę, jeśli Wasze dzieci lubią historie mówione przeplatane fragmentami muzycznymi. Jeśli chodzi o muzykę to w dużej mierze są to cytaty z muzyki poważnej, więc dla mnie dodatkowym atutem jest osłuchiwanie się nie tylko z barwą instrumentu, ale także ze znanymi dziełami muzycznymi. Same opowieści nie są banalne, więc i ja słuchałam ich z ciekawością.

Słuchowisko zakupicie na stronie Pomelody.

„Bajki jak dawniej”

Seria słuchowisk autorstwa Angeliki i Michała Ziomków, którą odkryłam całkiem niedawno. Autorskie opowieści zostały tak udźwiękowione, by zilustrować treść historii. Słuchając, od razu przyszło mi na myśl, że autorzy wiedzą czym jest słuchowisko dla dzieci. Muzyce poświęcają naprawdę dużo uwagi. Piosenki są niebanalne i profesjonalnie wykonane, a przeróżne odgłosy przyciągają uwagę dziecka. Wszystkie słuchowiska są ogólnodostępne na portalach streamingowych i na YouTube. Myślę, że to bardzo ciekawa współczesna propozycja słuchowisk, więc trzymam kciuki za powstawanie następnych odcinków.

Serii „Bajki jak dawniej” posłuchacie m.in. na YouTube i na Spotify.

„Wanda i muzyczne przygody”

To już ostatnia propozycja, ale zdecydowanie warta Waszej uwagi. Cała opowieść o Wandzie kręci się wokół muzyki i zgłębiania jej tajników. Mała dziewczynka przemierza korytarze szkoły muzycznej i otwiera drzwi sal, za którymi kryją się opowieści o instrumentach, utworach muzyki poważnej i kompozytorach. W sumie słuchowisko trwa nieco ponad godzinę, ale zostało podzielone na krótkie odcinki, dzięki czemu spokojnie możecie go słuchać na raty. Słuchowisko doceniam przede wszystkim za jego „lekkostrawną” formę. Temat instrumentów czy utworów klasycznych bywa dla dziecka trudny, jednak dzięki temu, że podążamy śladami małej Wandy, możemy wczuć się w tę opowieść, mimochodem zgłębiając muzyczną wiedzę zawartą w słuchowisku.

„Wandy” posłuchacie na Spotify, a jeśli macie ochotę na płytę, zakupicie ją tutaj.

____________

Czy Wy też słuchaliście słuchowisk? Włączacie je czasem swoim dzieciom? Dajcie znać 🙂

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *