Polskie nowości muzyczne 2020 – tego trzeba posłuchać! (cz.I)


Korony koronami, wirusy wirusami, ale dobrą muzykę nadal się tworzy. Razem z Klarą Zaczkowską, muzykiem, wokalistką i autorką kanału Wdzięk Dźwięków, przygotowałyśmy zestawienie sześciu płyt wydanych w pierwszej połowie 2020 roku. Naszym zdaniem – tego trzeba posłuchać!

“Królowa dram”

Klara: sanah, czyli Zuzanna Jurczak, nazywana objawieniem 2019 roku, szybko zyskała dużą popularność. Osiemnaście miesięcy – tylko tyle potrzebowała, odkąd zaczęła pojawiać się w świadomości polskich odbiorców, aby móc pochwalić się takimi osiągnięciami, jak milion wyświetleń piosenki „Szampan” na YouTube’ie po dwóch tygodniach od premiery czy trzy nominacje do Fryderyków. Co więc jest takiego w sanah? Wydaje się, że znalazła ona receptę na idealne połączenie prostoty i jakości, co zresztą dobrze wpasowuje się w przypisywany jej gatunek – quality pop. Jej piosenki niewątpliwie są popowe, a więc popularne, chwytliwe, atrakcyjne dla szerokiego grona odbiorców. Jednocześnie każdy z 19 utworów na płycie „Królowa dram” jest charakterystyczny. Nie: trzy, cztery lub pięć. Każdy. Każda melodia, nie tylko refrenów, ale i zwrotek, ma w sobie coś, co zostaje w pamięci. Drugim dużym atutem sanah są autorskie teksty – nowoczesne, slangowe, choć dziewczęce; nieoczywiste. Trzecim elementem wyróżniającym sanah spośród innych artystów jest jej głos i sposób śpiewania, których nie da się pomylić z nikim innym. Gdy spojrzy się na te trzy cechy charakterystyczne – melodię, teksty i głos – połączone z prostotą i chwytliwością kompozycji, nie dziwi sukces „Królowej dram”.

“Sorrento”

Natalia: To już czwarty album Bovskiej, artystki o wyrazistym stylu muzycznym. Tytuł płyty nawiązuje do podróży, jaką wokalistka odbyła do Włoch. “Ta podróż coś we mnie odblokowała i zmieniła. Była punktem zapalnym.” – mówi Magda Grabowska-Wacławek. Te przeżycia słychać w wielu piosenkach Bovskiej. Nie brakuje tekstów, które zachęcają do przemyśleń nad sobą, nad swoim życiem. Wyjątkowo trafia do mnie piosenka “Wujek G”, której tekst jest opowieścią o tym jak źle potrafimy się czuć sami ze sobą. A przynajmniej ja tak go interpretuję. No i teledysk – mistrzostwo. Fantastyczne jest to, że występujące w nim tancerki są tak bardzo różne, oddające różne oblicza jednej osoby. Dodatkowo, wszystkich, którzy interesują się tworzeniem muzyki elektronicznej, zachęcam, by przyjrzeli się kompozycjom Bovskiej oraz Jana Smoczyńskiego, z którym wokalistka współpracowała. Warstwa muzyczna w dużej mierze powstała z wykorzystaniem syntezatorów analogowych. Seria różnorodnych barw i brzmień doskonale podkreśla wokal. W jednym z wywiadów czytałam, że kompozytorka ma także w planach stworzenie płyty z aranżacjami na orkiestrę. Osobiście, bardzo na to czekam. No i nie mogę nie dodać, że Magda Grabowska-Wacławek z wykształcenia m.in. także jest rytmiczką…;)

“Astronomia poety. Baczyński”

Klara: Poezja śpiewana nie jest pierwszym wyborem Polaków. Wydaje się chyba czymś przestarzałym, niemodnym. A może po prostu zbyt mało o niej mówimy. Na szczęście poezja śpiewana cały czas powstaje. W tym roku z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego swoją premierę miała płyta „Astronomia poety. Baczyński” nagrana przez Melę Koteluk i zespół Kwadrofonik – dwoje pianistów – Emilię Sitarz i Bartłomieja Wąsika – i dwoje perkusistów – Magdalenę Kordylasińską i Piotra Maślankę. Nie dajmy się jednak zwieść małemu składowi wykonawców: bogactwo instrumentów perkusyjnych, cała gama możliwości fortepianu, wokale nagrane przez Melę, a to wszystko zaaranżowane przez genialnego Bartka Wąsika – zaowocowało głębokim, poruszającym brzmieniem, z którego wyłania się postać Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Poeta, którego (nie) znamy ze szkoły, ukazuje się jako wrażliwy, młody człowiek, pełen refleksyjnego piękna, zabarwionego tylko doświadczeniem wojny. Muzyka napisana przez Melę i Bartka prowadzi nas przez fragment jego twórczości, potęgując emocje ukryte w jego słowach, które zaskakują aktualnością i możliwością znalezienia w nich siebie.

“Stoję na tobie Ziemio”

Natalia: Być może Hanna Banaszak jest znana bardziej pokoleniu moich rodziców, niż mojemu. W końcu swoją artystyczną drogę rozpoczęła pod koniec lat 70. Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia, Filozofia małżeńska, Apetyt na życie – to piosenki często podśpiewywane przez moich rodziców i dziadków. W lipcu tego roku, po dłuższej przerwie ukazał się jednak nowy album tej artystki i moim zdaniem warto mu się przyjrzeć, bez względu na pesel. Płyta “Stoję na tobie Ziemio” może zainteresować szczególnie tych, którzy szukają piosenek opisujących naturę człowieka i rzeczywistość tego świata. ” Od zawsze patrzyłam na ludzkość ze smutkiem, jak na gatunek niereformowalny. Boli mnie szeroko pojęte okrucieństwo świata, więc chciałam o tym opowiedzieć swoim własnym, muzycznym językiem.” – komentuje swój album artystka. Na płycie znajdziemy interpretacje i muzyczne opracowania wierszy m.in. Wisławy Szymborskiej, Tadeusza Różewicza i Wojciecha Młynarskiego. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest to, że część wierszy jest także recytowana przy akompaniamencie stworzonej przez Hannę Banaszak muzyki. Jest to zdecydowanie ambitniejsza pozycja, ale na pewno spełni oczekiwania tych, którzy poszukują muzyki “z przesłaniem”.

“Amostorie”

Natalia: I znów mamy poezję śpiewaną – czyżby ten gatunek odżywał na nowo? O tym albumie wspominałam już przy okazji wywiadu z jego autorką, Margo Promińską. “Amostorie” to debiutancka płyta kompozytorki. Usłyszmy na niej autorskie piosenki stworzone do tekstów m.in. Jana Brzechwy, Bolesława Leśmiana, Adama Asnyka czy Juliusza Słowackiego. Być może krzywisz się na samą myśli o poezji śpiewanej, ale ta płyta jest zupełnie nowym spojrzeniem na ten gatunek. Jazzowe współbrzmienia i rytmika przeplatają się z melancholijnymi i lirycznymi fragmentami. Sama autorka o swoim albumie pisze tak: “W moich utworach prowadzę słuchacza przez najróżniejsze historie miłosne, w których można odnaleźć siebie i spojrzeć na swoje myśli z trochę innej perspektywy. Według mnie w poezji śpiewanej ważne jest, żeby równoważyć warstwy: muzyczną i słowną, tak żeby żadna z nich nie była zaniedbana, a jednocześnie, żeby współgrały ze sobą, wzmacniając przekaz. Uważam, że osiągnęłam to w Amostoriach.” Utwory zostały nagrane we współpracy ze studiem Sound and Wave i zespołem muzyków: Pawłem Lipskim, Wojciechem Gumińskim i Radosławem Mysłkiem.

“Czułe struny”

Klara: Nowe aranżacje Fryderyka Chopina? I jeszcze z tekstami? Brzmi poważnie. Jedni się oburzą, wręcz uznając to za profanację, inni powiedzą, że to trudne zadanie. Myślę, że Fryderyk jest zadowolony, że do pomysłu twórczego zaczerpnięcia z jego dorobku przystąpiła właśnie Natalia Kukulska – osoba o dużej wrażliwości, muzykalności, z wielkim szacunkiem do muzyki. Uznała, że do tak śmiałego projektu, jakim jest płyta „Czułe struny” – utwory Chopina przeobrażone w piosenki i zaaranżowane na orkiestrę symfoniczną – potrzebuje za współpracowników najlepszych w swoim fachu. W ten sposób aranże napisali Krzysztof Herdzin, Paweł Tomaszewski, Adam Sztaba, Jan Smoczyński i Nikola Kołodziejczyk, zagrała Sinfonia Varsovia i Goście, a teksty napisały Bovska, Kayah, Mela Koteluk, Gaba Kulka, Natalia Grosiak i sama Kukulska. Artyści zaangażowani w projekt – aranżerzy, autorki tekstów i wykonawcy – podążyli za emocjami zawartymi w dziełach Chopina, tworząc spójną całość, zawierającą nową jakość i własny wyraz artystyczny. Pokazali w ten sposób swoją muzykalność, kulturę muzyczną i właśnie tytułową czułość, która według Natalii Kukulskiej okazała się leitmotivem całej płyty. Rzeczywiście, czułość pojawia się tu na wielu płaszczyznach, m.in. w poruszających tekstach o obcowaniu ze sztuką i o wrażliwości na piękno oraz w samym sposobie pracy nad aranżacjami utworów Chopina. Warto otworzyć się na tę czułość i dać się ponieść Chopinowi i jego nowym współpracownikom.

__________

Skoro jest cz. I to zapewne można się spodziewać cz. II…choć właściwie nie spytałam jeszcze o to współautorki tego wpisu. Klara, co Ty na to? 🙂 A Ty, drogi czytelniku, co powiesz na kolejne recenzje w naszym wydaniu?

P.S. Przy okazji, jeśli ktoś pragnie zapoznać się z teorią muzyki od podstaw, ale wyjaśnioną prostym i przejrzystym językiem – zapraszam do śledzenia profili Klary. Np. TU


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *